• White Facebook Icon
  • White YouTube Icon

Znajdziesz nas również

RSS Feed

Nie płacisz radzie nadzorczej ? Zapłacisz fiskusowi !

08.11.2015

 

 

 

Wyrok NSA

Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku o sygnaturze II FSK 2232/13 uznał, że sprawowanie bez wynagrodzenia funkcji członka rady nadzorczej powoduje konieczność wykazania przez spółkę przychodu z tytułu nieodpłatnego świadczenia. W rozpoznawanej sprawie organy podatkowe zarzuciły podatnikowi, że nie zapłacił podatku dochodowego od uzyskanej korzyści polegającej na zaoszczędzeniu wydatków z tytułu wynagrodzeń członków rady nadzorczej. NSA podkreślił, że w prawie podatkowym nieodpłatne świadczenia rozumie się szerzej niż w prawie cywilnym. To pojęcie obejmuje wszystkie zjawiska gospodarcze i zdarzenia prawne, których następstwem jest uzyskanie korzyści kosztem innego podmiotu. Rozstrzygnięcie wydane zostało w oparciu o art. 12 ust. 1 pkt. 2 ustawy o CIT, zgodnie z którym za przychód uznaje się wartość nieodpłatnych świadczeń otrzymanych przez podatnika.

 

Treść orzeczenia, oczywiście w tym takim zakresie w jakim można ją ocenić na podstawie dostępnych motywów (brak uzasadnienia) wydaje się budzić pewne wątpliwości.

 

Nie ma obowiązku wynagradzania

Przede wszystkim należy podkreślić, że nie istnieje przepis nakładający na spółki obowiązek wypłacania wynagrodzeń za uczestnictwo w radach nadzorczych. Przeciwnie, odnoszący się do spółek akcyjnych art. 392 § 1 KSH stanowi, że członkom rady nadzorczej może zostać przyznane wynagrodzenie. Na zasadzie analogii może on być stosowany w odniesieniu do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Skoro zatem ustawa zakłada, że możliwe jest nieodpłatne pełnienie obowiązków członka rady nadzorczej, to trudno mówić, że spółka uzyskuje oszczędności nie płacąc za świadczenie, za które zgodnie z prawem, płacić nie musi. 

 

Kto korzysta z działania rad nadzorczych ?

Warto zadać pytanie czy rzeczywiście spółka jest jedynym beneficjentem nieodpłatnych świadczeń wykonywanych przez członków rady nadzorczej. Zanim przejdę do próby ustalenia podmiotów mogących czerpać „korzyść” z istnienia rad nadzorczych chciałbym zwrócić uwagę, na kilka przepisów, które pomogą w poszukiwaniu podmiotów wzbogacanych ich darmowymi „usługami”.

Przede wszystkim trzeba zauważyć, że rada nadzorcza jest obowiązkowa w spółkach akcyjnych (art. 381 KSH). Podobnie jest w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością, których kapitał zakładowy przewyższa kwotę 500.000 złotych, a wspólników jest więcej niż dwudziestu pięciu – muszą one powołać radę nadzorczą względnie komisję rewizyjną.  Do szczególnych obowiązków rad nadzorczych należy ocena sprawozdań finansowych w zakresie zgodności z księgami i dokumentami, jak i ze stanem faktycznym, oraz wniosków zarządu dotyczących podziału zysku albo pokrycia straty, a także składanie zgromadzeniu wspólników corocznego pisemnego sprawozdania z wyników tej oceny (art. 219 § 3  i 382 § 3 KSH). Obowiązek ten znajduje rozwinięcie art. 4a ustawy o rachunkowości, zgodnie z którym członkowie rady nadzorczej są zobowiązani do zapewnienia, aby sprawozdanie finansowe, skonsolidowane sprawozdanie finansowe, sprawozdanie z działalności oraz sprawozdanie z działalności grupy kapitałowej spełniały wymagania w niej przewidziane.

Przywołane przepisy wskazują na gwarancyjne, względem otoczenia, funkcje organów nadzorczych. Jak powszechnie wiadomo sprawozdania finansowe podstawowym narzędziem oceny wiarygodności podmiotów gospodarczych.  Obowiązek czuwania nad jego zgodnością z prawem i stanem faktycznym w sposób oczywisty służy nie tylko samej jednostce ale również przyczynia się do zapewnienia bezpieczeństwa obrotu gospodarczego.

Ustanowiony przez ustawodawcę zakres obowiązków rad nadzorczych świadczy zamiarze ochrony interesów udziałowców (akcjonariuszy) lecz również o chęci zapewnienia bezpieczeństwa innym zainteresowanym takim jak pracownicy, kontrahenci a nawet Skarb Państwa (organy podatkowe).

O doniosłości zadań powierzonych organom nadzoru świadczą przepisy nakładające na ich członków odpowiedzialność za zawinioną szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami umowy (art. 293 § 1 i 483 § 1). Także wspomniana ustawa o rachunkowości stanowi, że członkowie rady nadzorczej odpowiadają solidarnie wobec spółki za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem stanowiącym naruszenie obowiązku dbałości o rzetelność sprawozdania finansowego. Istnienie tej odpowiedzialności świadczy o tym, że zamiarem ustawodawcy było powierzenie radzie nadzorczej funkcji istotnej nie tylko z punktu widzenia samej spółki (rzetelna sprawozdawczość finansowa, ład korporacyjny, wewnętrzny nadzór itd.) lecz również ważnej dla szeroko rozumianego ładu prawnego. Powyższa teza znajduje oparcie w treści art. 594 § 2 KSH, którzy nakłada na zarząd karę za dopuszczenie do tego, że spółka przez czas dłuższy niż trzy miesiące wbrew prawu lub umowie pozostaje bez rady nadzorczej w należytym składzie. Jak widać ustawodawcy bardzo „zależy” na tym aby organy nadzorcze realnie funkcjonowały.

 

Czy należy  „karać” podatkiem za działania korzystne dla ogółu ?

Biorąc pod uwagę powyższe trudno zgodzić się ze stanowiskiem NSA, wedle którego spółka nie ponosząc kosztów wynagrodzeń uzyskuje przychód z tytułu nieodpłatnego świadczenia. Po pierwsze – dyskusyjne jest samo przysporzenie (zaoszczędzenie), bo jak powiedziano nie ma obowiązku płacenia wynagrodzeń. Po drugie - działania rad nadzorczych, przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa obrotu. Dlatego też „karanie” tych jednostek, które wywiązują się ze swych obowiązków korzystając z nieodpłatnej aktywności członków rad nadzorczych wydaje się nie mieć innego uzasadnienia poza fiskalnym– tym bardziej, że istnieje też stanowisko organu podatkowego, zgodnie z którym pełnienie funkcji członka rady nadzorczej bez wynagrodzenia nie jest nieodpłatnym świadczeniem dla spółki.

Please reload

Szukaj po tagach
Please reload

Media
  • Facebook Social Icon
  • YouTube Social  Icon